Znajomy niedawno zlecił mi mały projekt. Potrzebował akurat portretu na sesje do Warhemmera, gdzie gra Uczniem Czarodzieja. Pozwolił mi go udostępnić, więc postanowiłem skorzystać z takiej możliwości.
Blog Mateusza "Kwad_rata" Dąbrowskiego. Ilustracje, Concpt Art, Komiksuy i Artykuły.
Znajomy niedawno zlecił mi mały projekt. Potrzebował akurat portretu na sesje do Warhemmera, gdzie gra Uczniem Czarodzieja. Pozwolił mi go udostępnić, więc postanowiłem skorzystać z takiej możliwości.
Znów spojrzałem na listę Inktobera i zrobiłem sobie drobną przerwę od rysowania komiksu na konkurs organizowany z okazji Łódzkiego Festiwalu Komiksu. Temat: Double – podwójny. Stąd dwa pistolety. Głupkowate to, ale kiedy mnie coś przed publikowaniem głupkowatych obrazków powstrzymywało.
Mam jeszcze do skończenia parę rysunków Inktoberowych. Zostało mi dosłownie parę rysunków na liście. Temat, z numerkiem 28 to Gift – prezent.
Dawno nie pracowałem nad ilustracjami cyfrowo. Ostatnio koncentrując swoje wysiłki na bardziej tradycyjnych grafikach. Znalazłem jednak na dysku, coś co zacząłem pare miesięcy temu i stwierdziłem, że pora tą pracę dokończyć. Natchniona trochę konceptem gry Sweet Home z konsoli NES. Ciekawe, że nie ma zbyt wiele podobnych tytułów. Połączenie RPG i horroru w starym, opuszczonym domu. Ciekawostka, gra ta była bezpośrednią inspiracją dla Resident Evil.
Chcę uzupełnić do końca Inktober. Rysunki za dni 26 i 27 zrobiłem parę dni temu, tylko nie miałem specjalnie czasu by je opublikować. Tematy na te dni to Stretch (rozciągać, wyciągać się) i Thunder (grom). Wybory były dość proste. Kot był pierwszą rzeczą, która wpadła mi do głowy, jeśli chodzi o wyciąganie się. Drugi obrazek to Shazam, czy jak kto woli Kapitan Marvel. Nie jest to postać, którą dziś można kojarzyć z tym imieniem i komiksami wydawcy o podobnej nazwie, a sięgający początków amerykańskiego komiksu superbohater, swego czasu popularnością niemal prześcigający Supermana. Dziś jest on związany z wydawnictwem DC, ale jest to raczej mało znany bohater. Co nie przeszkadza w tym, że niedługo będziemy mogli obejrzeć film z nim w roli głównej. Możliwe, że będzie to pierwszy raz od paru lat, kiedy wybiorę się do kina na film od DC – parę ostatnich nie było najlepszych, a ten zapowiada się całkiem nieźle.
Kiedy temat na to pozwala ćwiczę pejzaże. Szczególnie, że tworzenie ich za pomocą paru pisaków jest dla mnie wyzwaniem. Stąd dzisiaj jestem zadowolony z tego jak wyszła ta ilustracja. Dzisiejszy temat to Prickly – Kolczasty i jakby ktoś nie zgadł, to wiąże się z wszechobecnymi kaktusami. Bo to kolczasty krajobraz jest .
Tym razem mam dwie prace na temat chop – siekać, bo nie mogłem się zdecydować, który pomysł bardziej mi się podobał. Dlatego najpierw narysowałem samuraja, a później tą pracę ze smokiem. Nie miałem z tym większego problemu, ponieważ narysowanie tej drugiej wersji zajęło mi naprawdę niewiele czasu. Bardziej problematyczny jest kolejny temat. Na razie nie mam pomysłu co kolczastego stworzę i nie wiem, czy uda mi się coś narysować dzisiaj.
Przyszły przeprowadzki, później święta, później praca i nie było kiedy skończyć Inktobera. Ja jednak chcę go uzupełnić. Może trochę to zajmie, ale powinno udać mi się zrobić wszystkie tematy. Muddy – co można odczytać jako błotnisty. Jako, że niedawno, oprócz 100 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, tego samego dnia, obchodzono 100 rocznicę zakończenia 1 Wojny Światowej temat ten kojarzył mi się z okopami. Z błotem, z zimnem i rozpaczą. Stąd taki a nie inny rysunek dzisiaj.
Opóźnienia się powiększają, szczególnie, że wybrałem taką odpowiedź na zadany temat, która kosztowała mnie więcej czasu, niż początkowo zakładałem. Expensive znaczy drogi, więc może i jest to stosowne, ale jednocześnie niekoniecznie zaspokaja to moje oczekiwania. Miałem nadrabiać obsuwę, a nie ją powiększać. Ech… W każdym razie, dzisiaj poćwiczyłem trochę stylistykę ala Alphonse Mucha. Trochę kiepsko się fotografuje ten obrazek, ze względu na wszechobecne złoto i srebro, które mocno się odbija na zdjęciu. Na żywo zawsze wszystko wygląda lepiej.
Regularność się sypnęła i teraz mam problem z nadrabianiem Inktoberu. Najwyżej znów przeciągnie się on na Listopad, ale nic z tym nie zrobię, bo wygląda na to, że będę dość zajęty. Dzisiaj rysunek za dzień 21 – Drain, co można tłumaczyć jako odpływ. Zrobiłem kontynuację do obrazka z dnia 14, w którym pojawiła się mała papierowa łódeczka. Była narysowana w sumie tylko by odrobinę zrównoważyć kompozycję, ale przydała się dzisiaj jako element narracyjny.